Welcome pack z uniwersytetu w Leeds

Moja droga do Leeds

Dzisiaj zebrało mi się na wspomnienia… Oto mój pierwszy opublikowany artykuł, który ukazał się w magazynie “Polki w Świecie” w 2009.

Polki w Świecie, nr 4 jesień 2009

Na studia w Anglii zdecydowałam się w drugiej klasie liceum. Przeglądając Cogito (magazyn dla licealistów) natknęłam się na artykuł o polskich studentach w Wielkiej Brytanii. Byłam zafascynowana ich relacjami o innym systemie szkolnictwa, lepszym dostępie do materiałów naukowych i większych możliwościach rozwoju: “Skoro im się udało, dlaczego ja miałabym nie spróbować!” – pomyślałam.

Bardzo chciałam pojechać na wakacyjny kurs językowy do Wielkiej Brytanii. Wiedziałam, że nigdy nie nauczę się dobrze języka zostając w Polsce. Zdecydowałam się na ofertę Uniwersytetu w Leeds – sześć tygodni intensywnego kursu językowego w międzynarodowej grupie. Rodzice się zgodzili, opłacili kurs i zakwaterowanie w akademiku.

To były jedne z najlepszych wakacji w moim życiu. Poznałam ludzi z całego świata, miałam możliwość zetknięcia się z różnymi kulturami i znacznie poprawiłam angielski. Po powrocie do Polski myślałam tylko o jednym – chciałam wrócić do Leeds na studia.

Angielski system rekrutacyjny różni się od polskiego. Podania na studia pierwszego stopnia składa się on-line za pośrednictwem organizacji UCAS (Universities and Colleges Admissions Service) na rok przed planowanym terminem podjęcia studiów. Każdy kandydat może aplikować na pięć kierunków – Można złożyć podanie na pięć różnych kierunków oferowanych przez jeden uniwersytet lub też aplikować do pięciu różnych uniwersytetów.

Przy wyborze studentów uniwersytety kierują się nie tylko wynikami w nauce, ale biorą pod uwagę także osobowość kandydatów, ich zainteresowania, zaangażowanie w zajęcia dodatkowe, a czasami również doświadczenie zawodowe. Czasami oprócz podania wymagana jest także rozmowa kwalifikacyjna (tzw. interview), która ma na celu pomóc uniwersytetom w wyborze najbardziej odpowiednich kandydatów.

Na kierunkach humanistycznych liczba zajęć na uniwersytecie wynosi od 6 do 12 godzin tygodniowo. Resztę czasu studenci spędzają na samodzielnej nauce, dużo czytając, przygotowują się do zajęć. Klasy dzielą się na wykłady i seminaria, na których studenci dyskutują na tematy poruszone podczas wykładów. Z każdego przedmiotu odbywa się przeważnie jeden wykład i jedno seminarium tygodniowo. Studia w Anglii są nastawione bowiem na samodzielną pracę, a zajęcia służą studentowi głównie do ugruntowania zdobytej wiedzy i dzielenia się swoimi przemyśleniami z pozostałymi uczniami.

Duży nacisk położony jest także na kreatywność, łączenie teorii z faktami, umiejętność pracy w grupach oraz rozwijanie zdolności analitycznych. Oprócz egzaminów studenci są oceniani, m.in. poprzez prezentacje, raporty oraz eseje. Na uczelni nie odczuwa się dystansu pomiędzy studentami i wykładowcami. Studenci zwracają się do wykładowców po imieniu, a oni zawsze służą pomocą i radą.

Miniony rok był jednym z najlepszych, ale także najtrudniejszych w moim życiu. Na początku nie było łatwo. Gorsze dni, problemy ze zrozumieniem języka, tęsknota. Mimo to, nigdy nie zrezygnowałabym ze studiów w Anglii. Po prostu potrzebowałam trochę czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu.

Teraz przyzwyczaiłam się już do życia w obcym kraju. Przestały mnie dziwić inne gniazdka w kontaktach, dwa osobne krany w łazience (jeden z zimną, a drugi z ciepłą wodą), czy to, że kierowcy w samochodach siedzą po prawej, a nie lewej stronie. Polubiłam herbatę z mlekiem, a także tosty z dżemem i płatki z mlekiem na śniadanie. Stałam się również bardziej samodzielna, a ze względu na małą ilość zajęć mogę łączyć naukę z pracą w Centrum Językowym na uniwersytecie.

W życiu miałam wiele szczęścia. Spotkałam wielu życzliwych ludzi, którzy bardzo mi pomogli w mojej drodze do Leeds, mam wspaniałych przyjaciół, a przede wszystkim cudownych rodziców. Studia w Anglii wiązały się z wielkimi wydatkami i rozłąką, a mimo to nigdy nie usłyszałam „zostań”. Rodzice zawsze mnie wspierali i we mnie wierzyli. Chyba nawet bardziej niż ja sama. Bez ich pomocy nigdy nie byłabym w stanie spełnić swoich marzeń. Jestem im bardzo wdzięczna, że pozwolili mi wyjechać i otworzyli furtkę na świat, który okazał się kolejnym etapem mojego życia… stałam się dorosłą osobą.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s